wtorek, 25 sierpnia 2015

Chasing sunshine

I'm working on a collection of Mediterrenean boards... You know, all those cured meats, cheese, olives, wine...
This is a quick preview taken with my phone. I couldn't resist the temptation to play with some filters :P

Pracuję aktualnie nad serią desek ze śródziemnomorskimi przysmakami. Wiecie, takie różne szynki dojrzewające, sery, oliwki, wino....
Oto takie zdjęcie na szybko z telefonu. Nie mogłam się oprzeć pokusie i pobawiłam się trochę filtrami :)


As soon as I got the first ones out from the oven I rushed to my balcony to take a pic. I always do it since macro photos reveal all mistakes and I know what to correct then. Anyway, the sun was slowly going down and I really wanted to catch the last rays under my juniper... I arranged a quick setting and got back home to get my camera. Whan I returned, surprise, surprise, there was NO SUNSHINE in my pot!!!
No worry, I thought. I'll wait till the next morning... It's summer! The sun shines everyday...
And this is what I saw in my pot garden this morning:

Jak tylko wyciągnęłam pierwszą partię z piekarnika, popędziłam na balkon, żeby zrobić zdjęcie. Zawsze tak robię, bo zdjęcia macro ujawniają wszelkie niedociągnięcia bezlitośnie i wiadomo, co poprawić. Słonko powoli się zniżało i zależało mi, żeby złapać jeszcze ostatnie promyki w doniczce z jałowcem. Szybko poustawiałam jakie skrzynki, serwetki, itp. i pędem do pokoju po aparat. Wracam, a tu... słońce zaszło!!! Szaro i ponuro w skrzynkowej scenerii.
Trudno, pomyślałam. Rano sobie popstrykam. Lato jest. Słońce świeci codziennie.
I oto co zastałam rano w mini ogrodzie:

Well, what can one do? Drink coffee in bed istead :D I'll tell you about this bed one day. It's a special one. And this lovely tray is a gift from  Martyna Zalewska.

Co zrobić?! trzeba się pocieszyć. Kawa w łóżku :D. A łóżko specjalne. Opowiem o nim któregoś dnia.
I jeszcze taca, prezent niespodzianka od Martyny Zalewskiej.


16 komentarzy:

  1. ...chciałabym móc kiedyś popatrzeć Ci na ręce ;) ...to znaczy być świadkiem powstawania tych np. półprzezroczystych plasterków szynki. Reprezentujesz poziom, którego nigdy nie osiągnę i chyba nawet nie będę próbować. Nie mieści mi się w głowie jak można zrobić coś tak małego, a tak realistycznie wyglądającego. Jak to mówi moje dziecko? SZACUN!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do you sell your wonderful creations.....I adore your boards.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you, Linda. Well, I make things for commission sometimes. And I'm going to open Etsy shop, I think. One day :)

      Usuń
  3. Widzę że po przerwie wracasz z nowymi pomysłami.Gratulacje, bo miniatury sa bardzo realistyczne (jak zawsze).
    P.S. Założyłam bloga typowo lalkowo- miniaturowego (przeniesione posty z poprzedniego- tam została biżuteria) mam nadzieję że czasem do mnie wpadniesz?

    OdpowiedzUsuń
  4. Śniadanie do łóżka. To wprost marzenie, zwłaszcza takie wspaniałości. Podziwiam nieustannie Twój talent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... śniadanie w łóżku fajna sprawa :) Dziękuję bardzo :)

      Usuń
  5. Witaj Gosia,
    Twoje karty są coraz lepsze. Jedzenie jest tak realistyczne!
    Szkoda, że nie były w miłej wygodne łóżko tak z puli kawy już teraz!
    Duży uścisk,
    Giac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To dobrze, że coraz lepsze. O to chodzi. Dzięki, że takie rzeczy zauważasz, Giac :)

      Usuń
  6. Gosiu, jak zawsze podziwiam Twoje dania, te plastereczki, sery, oliwki, one są jak prawdziwe, berdzo się cieszę, że częściej się pojawiasz na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Magda :) Też się cieszę, że znowu robię miniaturki. Jakoś tak nie do końca jestem sobą, jak ich nie robię. Pozdrowionka :)

      Usuń
  7. Wspaniałości, nie mogę się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Que delicias!!!! son muy reales!!!
    Besos.

    OdpowiedzUsuń
  9. białe wygimnastykowane krzesło
    idealnie pełniło honory ogrodnika :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...