poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Let's meat again ;)

Hi everyone. Welcome to all new followeres.
After a series of sweets I finally felt like making something savoury. Meat, lots of meat. Not that I'm such a carnivourous creature, not at all. But making meat in miniature is always a challenge to me. Today I'm presenting you a few roasts. These are pork shoulder and pork neck roasts - fatter than beef I presented here. Pork is also quite a different colour, much lighter than beef. What fun to analyze all these nuances and to try to recreate them in miniature!
I'm also sharing my last publication with you. I had a pleasure to appear on the front page of our local weekly :). They invited me to talk about minis for their section "A man with a passion". The whole meeting was so nice - it was very satisfying to see a group of serious editors, journalists and photographers playing with my minis like a bunch of children. Here's a little link, if you can be bothered: http://www.wiadomosci.swidnickie.pl/wiadomosci-24/1-wiadomosci24/14270-cay-wiat-w-miniaturze

Witam wszystkich, w tym nowych obserwatorów. Miło Was poznać :)
Po serii słodyczy w miniaturze przyszedł wreszcie czas na coś słonego. Na mięso, konkretnie. Wcale nie jestem taka bardzo mięsożerna, jak mogłoby się wydawać, ale robienie mięsa w miniaturze jest zawsze wyzwaniem. Dzisiaj pokażę Wam pieczenie wieprzowe, z łopatki i z karczku :). Jak wiadomo, wieprzowina jest nieco tłustsza niż wołowina, którą pokazywałam tutaj.  Ma też nieco inny kolor, jaśniejszy, jakby bledszy. Analiza takich niuansów kolorystycznych i teksturalnych, a potem próby ich odtworzenia w miniaturze, to niezła zabawa.
Nieskromnie podzielę się też z Wami moim małym sukcesem. Miałam przyjemność trafić na okładkę naszego lokalnego tygodnika "Wiadomości Świdnickie". Zaproszono mnie na rozmowę o miniaturkach do rubryki zatytułowanej "Człowiek z pasją". Spotkanie było niezwykle sympatyczne - miło było patrzeć, jak grupa dziennikarzy, redaktorów i fotograf bawią się miniaturkami, jak dzieci. Jeśli ktoś ma ochotę zerknąć, oto link:
 http://www.wiadomosci.swidnickie.pl/wiadomosci-24/1-wiadomosci24/14270-cay-wiat-w-miniaturze

And here's the meat feast:
Czas na mięsną ucztę:

A roast with potatoes and garnishes:
Pieczeń z ziemniakami i różnymi warzywami:


 A roast with a fat layer, thinly sliced:
Pieczeń z tlustą otoczką, cieniutko pokrojona:




 An individual serving:
Pojedyncza porcja:



 A roast thickly sliced: 
Pieczeń krojona w grube plastry:



41 komentarzy:

  1. This miniature food is more realistic than real food! It is absolutely incredible. You are so talented. I have been looking at these photos for quite a long time and I cannot believe that it is not real. Well done!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you, Isabelle :). So good to hear your words. Well, when I look at these closely, I know which details I should work on more next time. But I think it's always like this. We know our work best including the weak points.

      Usuń
  2. Fantastic as usual! Your creations are all amazing!
    Patric

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks, Patrick. I'm also under a great impression of your work.

      Usuń
  3. HI Gosia! Just a minute...... I have to wipe the drool off of the laptop! I CAN'T BELIEVE THAT THIS IS NOT REAL MEAT! You have got to be one of the Most talented Artisans EVER! I took a look at the write up and I love the shot of you serving up a mini plate in a spoon! Wow, Gosia, you are so Amazing as a observer of what is real and translating it into miniature!! I'm Throwing bouquets and Clapping wildly!

    elizabeth

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh Elizabeth... it's morning here. I'm drinking coffee and reading your comment. What could be a better way to start a day than this? THANK YOU <3.

      Usuń
  4. Witaj Gosiu,
    danie wygląda wyśmienicie i bardzo realistycznie. Nie mam pojęcia jak można uzyskać taki efekt,mogę tylko pogratulować cierpliwości i wyjątkowego talentu. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, dzięki serdeczne. Tym razem robiłam zdjęcia WIP więc w wolnej chwili pokażę je tu. Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Ciekawy artykuł i mięsko jak zawsze super realistyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Że tak powiem:to mięsko wygląda jak... żywe! :) Naprawdę super! No i jeszcze raz gratuluję wywiadu!:) Oby tak dalej!!!
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żywe mięsko w miniaturze... Dzięki Ewa :). Ja również gratuluję jeszcze raz wernisażu. Szkoda, że nie dotarłam :(.

      Usuń
  7. Też uwielbiam mięso. A najbardziej boczek :D. Gratuluję strony w gazecie!
    Ps. Miniaturki mają w sobie coś takiego, że nawet najbardziej zagorzali dorośli jak je widzą zamieniają się w dzieci. A jeśli chodzi o dzieci, to już kilkoro moich pacjentów udało mi się zagadać opowiadając o planach stworzenia miniaturowego domku :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :).
      O tak! To zawsze działa! Świetnie, że Twoi pacjenci mają taką "miniaturkową" panią doktor. Moim dziewczynom też byś się przydała ;). Ja również wykorzystuję miniatury w swojej pracy z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi - zawsze pomaga :). A boczek... chyba muszę kiedyś zrobić w wersji mini.Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Wow Gosia, that looks absolutely fantastic! I love that first photo with the potatoes and veggies around the meat, it looks delicious and very real.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you, Josje :). I'm really glad you like it.

      Usuń
  9. Wow, you have made perfect meat! It looks fantastic! ...I could eat it ;)
    Hugs
    Kikka

    OdpowiedzUsuń
  10. This is unbelievable, what a gorgeous scenes on the pictures!!! It is just like everyone says: Gosia, you have outdone yourself, your work is an miniature artwork, my compliments!!
    Have a good week. Hugs, Ilona

    OdpowiedzUsuń
  11. Idealne! Jak prawdziwe! Artykuł w gazecie też bardzo fajny - może rzeczywiście u nas w kraju więcej osób "zarazi się" miniaturkowym hobby.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Oglądałam zdjęcia i pomyślałam sobie, że chwalisz się swoimi kulinarnymi poczynaniami i za chwilę będzie przepis na tą pieczeń. Zorientowałam się dopiero przy zdjęciu pieczeni na małym talerzyku na dłoni, że to nie do zjedzenia. Rewelacyjnie wykonane. Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
  13. I ja mam nadzieję, że miniaturowe rękodzieło stanie się bardziej popularne :) Gratuluję wywiadu. A pieczeń jest naprawdę wspaniała! Wygląda jak prawdziwa! Jesteś perfekcjonistką w świecie miniatur!

    OdpowiedzUsuń
  14. Hello Gosia,
    You are always making incredible miniatures, but I think these might be some of your best. the detail in the meat is incredible. Absolutely fantastic!
    Big hug,
    Giac

    OdpowiedzUsuń
  15. De un realismo increible. Tiene una pinta muy apetecible y jugosa.

    OdpowiedzUsuń
  16. impresionante, sin palabras!

    OdpowiedzUsuń
  17. You make the most amazingly real looking food!! I swear I can smell a roast just out of the oven....
    Awesome! :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  18. Hey Gosia, it looks yummy again! Don´t know how you can do this. I wonder what you are going "to cook" now in autumn. Will you be making pumpkins also?
    Greetings, Sandra

    OdpowiedzUsuń
  19. Gosiu pieczeń jest do schrupania aż ślinka leci. Pozostałe prace super. A na koniec gratuluję wywiadu. Już sobie wyobrażam reakcje całej ekipy na Twoje wyroby :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo sympatyczny wywiad :)
    Nic dziwnego, że osiągnęłaś mistrzostwo skoro zajmujesz się tym już 10 lat :)
    A mięsko pyszniutkie! Przynajmniej na takie wygląda ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, już 10 lat.Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  21. Kochana Gosiu, wszystko tak piękne, ze brak mi po prostu słów. Jesteś prawdziwym artystom, tworzysz cuda, zazdroszczę i pozdrawiam. A może mi sprzedaż taką pieczeń? Mam szansę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ula :). Jeśli masz ochotę, napisz do mnie na: kontakt@domekpodkloszem.pl. Mam jeszcze dwie pieczenie :).

      Usuń
  22. Perfekcja! Ślinka mi cieknie jak u pieska Pawłowa. Mam wrażenie, że pachnie przez ekran.
    Nic dziwnego, ze dziennikarze wpadli w zachwyt i bawili się jak dzieci. Masz wspaniały talent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A odnośnie zapachów... niektórzy miniaturzyści mieszają modelinę z olejkami zapachowymi i w efekcie np. mini pomarańcze pachną pomarańczami :D.

      Usuń
  23. Amazing Gosia!! I always love seeing whatever it is that you create. You are one of my favorite miniature artisans.

    Jennifer

    OdpowiedzUsuń
  24. Your work is really perfect. I also love the cook book in your previous post.
    Geneviève

    OdpowiedzUsuń
  25. Gosiu, jestem fanem tej miniatury. Takim szczerym fanem. Dzięki temu zdjęciu dowiedziałam się, że takie rzeczy są możliwe. Dzięki twojej pracy zaczęłam szperać w internecie na temat mas termoplastycznych. Cała moja rodzina i znajomi widzieli tą szynkę :D Uwielbiam zaskakiwać nią ludzi. Za każdym razem gdy próbuję wytłumaczyć znajomym do czego chcę dążyć, i że miniatury to nie zabawki pokazuję właśnie twoje prace.
    Masz cudowny talent. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...