sobota, 11 sierpnia 2012

Ściana / The wall

Welcome Anna. I'm very pleased to see you follow my blog.

Czy Wam również zdarza się,że zaczynacie projekt mając jakiś plan w głowie, potem coś zmieniacie i zmieniacie, aż z oryginalnego planu nie pozostaje prawie nic? Ja tak mam zawsze. Nie tylko w miniaturach. Podobnie jest z moim gotowaniem. Z jakiegoś niezrozumiałego powodu nie jestem w stanie ściśle trzymać się przepisu. Muszę coś zmienić, coś dodać albo odjąć. Rezultaty bywają różne, ale na ogół jestem zadowolona.
Taki sam los spotkał oczywiście projekt pod roboczym tytułem "Greenhouse". Właściwie to już nie "greenhouse" a "porch". Zamarzył mi się rustykalny ganek, i okazało się, że szklarenka świetnie się do tego nada. Tak więc pokazuję, co na razie udało mi się zrobić. Mam już ścianę z tynkiem. Wahałam się między takim właśnie topornym tynkiem, a kamieniem, ale że akurat skończyła mi się "papierowa glinka", z której zwykle robię kamienie, płytki i cegły, to stanęło na tynku. Jest też okno, ale jeszcze nie wykończone. Będą okiennice i skrzynka z kwiatami albo jakimiś doniczkami. No i jakaś zazdrostka albo zasłonka. Na razie gołe, szare okno.

Does it happen to you too that you start a new project with a more or less fixed plan in your head, then you keep changing details until there's nothing left of the original plan? It regularly happens to me. Not only in miniatures. It's the same with cooking. For some ununderstable reason I'm totally unable to stick to a recipe. I tend to add, to eliminate or to change something. The results are different, but I'm usually satisfied.
The same happened to my new project which I called "The Greenhouse". Actually, it's not a greenhouse anymore but a porch. I've seen some beautiful photos of summer porches in interior magazines lately. And I decided I want one too. It appeared that my little greenhouse might be easily addopted for the new plan. Here's what I've managed to make for now. I have a plastered wall. I hesitated between such rustic plaster and some stone wall but I ran short of my paper clay that I usually use to make stones, bricks and tiles. I also have a window. It's still unfinished. I'm planning to add some shutters, a little curtain inside, some plantd on the sill. For the time being... a bare gray window.





9 komentarzy:

  1. Mi już się podoba :-) Super pomysł z wykorzystaniem takiej szklarenki na kwiaty. "Gołe, szare okno" jak je nazwałaś, nawet teraz (bez okiennic, firaneczki i kwiatów) już jest piekne. Na tle tej białej sciany wygląda super. Czekam na kolejny etep z niecierpliwością... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba ten szary. Miałam straszny dylemat, jaki kolor wybrać. Wahałam się między szarym, złamanym niebieskim i bejcowanym orzechem. Teraz zastanawiam się , czy okiennice powinny być w tym samym kolorze co stolarka okienna. Chyba tak... Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Zdecydowanie podoba mi się Twój "porch", Gosia, tynk zawodowy, super projekt. Rustykalny styl po prostu uwielbiam,
    dlatego nie mogę się doczekać wystroju, czuję że będzie bajeczny!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. It's getting amzing! I'm a fan of your work. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie się zapowiada. I też tak mam i z miniaturami i z gotowaniem .;)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  5. Professional window! Good job !

    OdpowiedzUsuń
  6. Gran resultado con la pared.
    La ventana es preciosa
    Un abrazo
    GRACIAS por no tener palabra de verificación

    OdpowiedzUsuń
  7. Thank you very much for all your comments. Hugs.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...